Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 2011. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 2011. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 4 listopada 2013

Walcząc z przeznaczeniem

Wydawnictwo: Amber
Ilość stron: 399
Data wydania: 05.07.2011 r.
Cena: 34,90 zł

Seria: Spętani przez Bogów, tom I
Opis wydawcy:  
Ich przeznaczeniem jest odwieczna nienawiść.
Ich pragnieniem – wieczna miłość…
Czy miłość zdoła przezwyciężyć przeznaczenie?


Helena Hamilton przez całe swoje szesnastoletnie życie czuła się inna, choć nie chciała tego okazywać. A teraz zaczyna dręczyć ją sen... Powraca co noc. Helena wędruje przez jałową pustynię. Rano budzi się cała w pyle i krwi. A w dzień widzi trzy płaczące kobiety w bieli...
A potem w liceum zjawia się Lucas, najpiękniejszy chłopak, jakiego spotkała. Wzbudza w niej, tak nieśmiałej i łagodnej,szaleńczą nienawiść. Dlaczego pierwszego dnia Helena próbuje zabić go na oczach całej szkoły?

Wkrótce Lucas odkrywa przed nią, że oboje mają odegrać rolę w tragedii napisanej przez los tysiące lat temu i zsyłanej na świat przez greckie boginie zemsty
Co stanie się z ich miłością?
 




Szepczą, coraz głośniej i głośniej.
Krzyczą.
W głowie czuję szum.
Nienawiść ogarnia mój umysł i ciało.
I chociaż wiem, że to jest złe.
Wiem, że tak naprawdę, to nie ja.
Jedyne czego pragnę, to zabić.
Zniszczyć.
Sprawić by ich krzyk ustał.



Helena Hamilton może i zachowuje się jak przeciętna nastolatka, jednak do tego wymarzonego „stanu” wiele jej brakuje. Już przy pierwszym spotkaniu można zauważyć jakiej niesamowitej urody jest to dziewczyna. Piękna, smukła i chorobliwie nieśmiała Helena skrywa przed swoimi bliskimi i znajomymi niejedną tajemniczą umiejętność. Ze względu na jej pewnie nieprzewidywalne zachowania została okrzyknięta w szkolę Dziwadłem – nie przeszkadzaj jej to jakoś szczególnie póki wie iż jej sekret będzie w ten sposób bezpieczny. Wszystko zaczyna się zmieniać i mknąć ku ogromnej katastrofie w momencie pojawienia się w mieście rodziny Delosów.
Od tej pory Helenę prześladują koszmary, a w niej samej rodzi się nieuzasadniona nienawiść do jednego z nowych uczniów. Nagle ta nieśmiała i skryta uczennica przemienia się w pełną żądzy krwi „bestyjkę” w kobiecym ciele, a to nie wszystko co zgotował bohaterom Los.

środa, 20 marca 2013

„Złamane przyrzeczenia są jak rozbite lustra..."

Wydawnictwo: Znak
Ilość stron: 290
Data wydania: listopad 2011 r.
Cena: 32.90zł
Opis wydawcy: 
„W zamkniętych na klucz i ukrytych w szafie szkatułkach przechowuję dwa naszyjniki. Są podarunkami od dwóch mężczyzn. Oba naszyjniki są piękne i cenne, nie noszę jednak żadnego z nich - jednego z powodu złamanej obietnicy, drugiego z powodu obietnicy dotrzymanej”. 


Tamtego roku Beth przestała wierzyć w szczęśliwy los. Jej życie rozsypało się jak domek z kart: musiała zmierzyć się ze zdradą i opuszczeniem. W chwili próby zawiódł ją najbliższy człowiek, łamiąc wszystkie obietnice, które do tej pory składał. 
Wtedy właśnie pojawił się Matthew - niespodziewanie, bez zaproszenia. Jak anioł, który łapie za rękę dokładnie w tej chwili, w której tracimy resztki nadziei. Wiedział, jak pomóc, co zrobić, by Beth znów zaczęła się uśmiechać, znał odpowiedzi na dręczące ją pytania. On też złożył obietnicę. Czy będzie w stanie jej dotrzymać? Kim naprawdę jest Matthew i skąd tyle wie na temat Beth i jej rodziny?


„Chcę, abyście czytając moją opowieść, pamiętali o jednej rzeczy. Że pomimo całego bólu - przeszłego, obecnego oraz tego, który jeszcze nadejdzie - postąpiłabym dokładnie tak samo. Oraz o tym, że czasu, który spędziłam z tym mężczyzną, nie oddałabym za nic - z wyjątkiem tego, za co, ostatecznie, go oddałam.”

               „Obiecaj mi” jest pierwszą powieścią Richarda Paula Evansa, którą miałam możliwość przeczytać. O twórczości tego pisarza słyszałam wiele pozytywnych opinii, dlatego gdy przez przypadek natknęłam się na jedną z jego powieści postanowiłam zaryzykować.
Większość książek z wątkiem romantycznym, które czytam jest osadzonych w XIX wieku lub są to młodzieżówki wszelkiej maści.
          „Obiecaj mi” miało być dla mnie odskocznią od moich upodobań czytelniczych. Ot, zwyczajny romans, wydarzenia na przełomie najbliższych lat i tajemnica do odkrycia. Szykowałam się na szybką, niezobowiązującą i przyjemną lekturę.
I właśnie to otrzymałam… 
To i tajemnicę, przez którą każdą kartę powieści przewracałam z prędkością światła, a słowa autora połykałam w zastraszającym tempie.
Jaka ja byłam ciekawa bohatera, który tak niespodziewanie pojawił się w życiu Beth - głównej bohaterki powieści. Do jakich niesamowitych rozwiązań mój wymęczony mózg dochodził poprzez zawiłą próbę dedukcji. 
        Dzięki tej powieści na nowo odkryłam radość z czytania. Przypomniałam sobie o tym podczas główkowania nad rozwiązaniem zagadki tajemniczego Matta, podczas śmiechu w najmniej oczekiwanych momentach i podczas smutnych chwil – których w tej powieści nie brakuje.
Opowieść o życiu Beth, przypomniała mi jak ważna jest dla nas rodzina i miłość (w różnych postaciach). Pozwoliła mi na chwilę zapomnieć o tym, co dzieje się dookoła mnie i przeniosła w zupełnie inny świat.
Jestem przekonana, że niebawem zapoznam się z pozostałymi powieściami autora. Mam nadzieję, że kolejne spotkania z jego bohaterami będą tak samo udane jak to.
Polecacie którąś z jego książek szczególnie?



-----
Ostatnio zasiadłam przed laptopem z postanowieniem napisania notki na blogu. Moja ręka zawisła nieruchomo nad klawiaturą i choć bardzo się starałam  w Wordzie nie pojawiało się żadne słowo. Od pewnego czasu taka scena była moim stałym punktem programu – chciałam, ale nie potrafiłam. Nie wiem co mnie dopadło? Nagle straciłam „talent” przelewania myśli na „papier”? A może to zwykłe lenistwo? Brak organizacji czasu? Zimowa depresja? Cokolwiek mnie złapało, nie puszcza od dłuższego czasu. Może nie jestem w najlepszej formie, ale myślę, że małymi kroczkami powrócę do pisania recenzji. Mam cichą nadzieję, że nadal o mnie pamiętacie;)
Pozdrawiam,
A.


czwartek, 29 grudnia 2011

Zimowy konkurs – wyniki

Chciałabym Wam podziękować za miłe słowa i tak czynny udział w konkursie:)

A teraz wyniki:

Najpierw wylosowałam trzy karteczki z nickami.

A później pozwoliłam młodszej siostrze wybrać najlepszą z wylosowanych prac.

I w ten oto sposób zwycięzcą została Caroline Ratliff
Gratuluję! :)

Mail z prośbą o adres już został wysłany.


PS. Grudzień, jak dla mnie to najgorszy okres czytelniczy. Mało przeczytanych i zrecenzowanych książek:( Myślę, że poprawię się w styczniu:)

A Wam życzę udanego Sylwestra i Szczęśliwego Nowego Roku obfitującego w wydarzenia książkowe i nowe czytelnicze przygody:)

Pozdrawiam
Angelika

środa, 14 grudnia 2011

Zimowy konkurs...

Gdy stawiałam pierwsze kroki w blogowym świecie nie spodziewałam się tak ciepłego przyjęcia…
Myślałam, że moje „istnienie” będzie krótkie i mało owocne…
Cieszę się, że się myliłam..


Chciałabym Wam podziękować, za tak miłe przyjęcie…
Dziękuję za komentarze, dodawanie do obserwowanych…
Dziękuję wam również za polecanie ciekawych książek i za waszą pasję czytania, którą mogę z wami dzielić.

Dziękuję, że jesteście:)

Tak troszkę się sentymentalnie zrobiło;)

Z okazji przekroczenia 5000 odsłon mojego bloga zapraszam na zimowy konkurs;)

Ostrzegam: Nie jestem dobra w wymyślaniu zadań konkursowych :P


Ze względu na pogodę za oknem, postanowiłam rozgrzać troszkę tą zimową atmosferę;)

Do wygrania książka „Drżenie” Maggie Stiefvater.

Pokochałam bohaterów tej powieści, mam nadzieję iż zwycięzca również będzie książką zachwycony.

Zadanie: Z którym bohaterem paranormalnego romansu wybralibyście się na zimowy spacer? Dlaczego?

Odpowiedź w komentarzach, proszę również o adres e-mail.

Chętni mogą zamieścić banner informujący o konkursie:



Konkursik trwa do 28 grudnia do północy. Wyniki 29. grudnia:)

Wygra szczęśliwy los:)

wtorek, 13 grudnia 2011

Protektorat parasola...

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Ilość stron: 320
Data wydania: 14.06.2011
Cena: 34,00 zł
Opis wydawcy: Powieść o wampirach, wilkołakach i... sterowcach.

Alexia Maccon, lady Woolsey, budzi się bladym zmierzchem i słyszy, że jej mąż, zamiast spać, jak na porządnego wilkołaka przystało, drze się w niebogłosy. A potem znika, pozostawiając jej na głowie pułk nadprzyrodzonych żołnierzy, tabun zaklętych duchów oraz wściekłą królową na dokładkę. Ale ona ma w zanadrzu turniurę i zaufaną parasolkę, o arsenale kąśliwej uprzejmości nie wspominając. I gdy śledztwo rzuca ją do Szkocji, barbarzyńskiej ojczyzny szpetnych kamizelek, po raz kolejny staje na wysokości zadania. Kto wie, może nawet wyśledzi zaginionego małżonka – jeśli przyjdzie jej na to ochota.





Wilkołaki…
Wampiry…
Duchy…
Panny z dobrych domów drżą na samą myśl o spotkaniu z tymi istotami…
Jednak nie straszne są one Alexii…
Ze swoją parasolką i bezdusznością jest w stanie pokonać każdego….
Nic jej nie zaskoczy…
Dopóki nie zakocha się w jednym z nadprzyrodzonych…

Jeśli kiedykolwiek twierdziliście, że XIX wiek jest nudny…
Sięgnijcie po tę książkę…
Na pewno nie pożałujecie czasu, jaki przy niej spędzicie.

Alexia jest szczęśliwą mężatką… Z dala od swojej rodzinki, wścibskich nosów socjety przeżywa swój „miesiąc miodowy”… Niestety, taki stan rzeczy nie może trwać wiecznie…
Pewnego wieczoru zostaje zbudzona przez krzyki swojego męża, a trzeba przyznać, że hrabia ma głos jak dzwon;)
Okazuje się, że w jedną noc Wszystkie duchy w obrębie centrum Londynu wyparowały, a wampiry i wilkołaki straciły swoją nadludzką moc…

poniedziałek, 12 grudnia 2011

"Pada... pada śnieg..."

Już niebawem Święta:)

Widzę to tak:
Ogień w kominku...
Choinka...
Gwiazdkowe prezenty...
Świąteczny nastrój...
Wygodny fotel...
Sterta książek...
...Zapowiada się dużo czytania:)

środa, 7 grudnia 2011

"Where the dead lead...
the living must follow..."

Wydawnictwo: Akapit Press
Ilość stron: 320
Data wydania: 10.11.2011
Cena: 33,00 zł
Opis wydawcy: Violet Willoughby nie wierzy w duchy. Za to duchy nie przestają jej prześladować. Po latach spędzonych na asystowaniu matce w jej karierze fałszywego medium, Violet sceptycznie podchodzi do wszelkich zjawisk paranormalnych. Ale teraz, kiedy nawiedza ją niezwykle uparty duch dziewczyny, która zginęła okrutną śmiercią, Violet nie może dłużej ignorować swoich wyjątkowych zdolności. Musi zrozumieć, co duch chce jej przekazać, i to szybko, bo morderca wciąż znajduje się na wolności. Nie może jednak zdradzić swojego talentu – bo to zrujnuje jej szansę na wydostanie się spod władzy matki. Pomóc jej może tylko Colin, przyjaciel z dzieciństwa, którego pokochała. Tylko on rozumie prawdziwą Violet, ale wspierając ją, ryzykuje, że nigdy nie będą razem. Czy Violet znajdzie sposób, by pomóc duchowi i nie zaprzepaścić swojej szansy na wolną od kłamstwa przyszłość?


Szron powoli zaznacza niewyraźne wzory na szybie…
Na skórze czujesz delikatny jak mgiełka dotyk niewidzialnych palców…
Słyszysz niewyraźny szept, który wzmaga się z coraz szybszymi uderzeniami twego serca…
Przed tobą majaczy postać młodej kobiety…
W jej włosy zaplątane są kwiaty lilii…
Z białej sukni spływa woda, wsiąkając w dywan…
Spogląda na ciebie błagalnym wzrokiem…
Nie wiesz co się dzieje…
Oszalałaś?
A może to tylko zły sen?


Szesnastoletnia Violet Willoughby nie ma łatwego życia… Jest córką kobiety, która dla sławy zrobi wszystko, a jak wiadomo w XIX-wiecznej Anglii, by liczyć się wśród arystokracji należało mieć pieniądze lub być „bardzo interesującym”. Wdowa Willoughby – jak każe na siebie mówić, wie o tym doskonale, dlatego nic dziwnego, że jest jednym z najbardziej znanych mediów…
Co z tego, że nie wierzy w duchy?
To taki drobny szczegół, który nie przeszkodzi jej czerpać korzyści, jakie płyną od prób skontaktowania się ze zmarłymi przez zbolałych arystokratów…
Można powiedzieć, że jej interes rozwija się znakomicie, a głos o jej zdolnościach szerzy się wśród bogatych…
Violet z niechęcią bierze udział podczas seansów matki i wraz z Colin’em- przyjacielem z dzieciństwa, zapewnia „duchowe” wrażenia uczestnikom seansów spirytystycznych…
Wszystko idzie po myśli Pani Willoughby do czasu, aż jej córka zaczyna widzieć duchy…

niedziela, 20 listopada 2011

„Na granicy przebudzenia...”*

Wydawnictwo: Wilga
Ilość stron: 432
Data wydania: listopad 2011
Cena: 39,99 zł
Opis wydawcy: Współczesna opowieść o wilkołakach? Tak!
Drugi tom bestsellerowej powieści Drżenie. A w nim nowi bohaterowie, wielka miłość, która musi pokonać wszelkie przeszkody, wielka przyjaźń i prawdziwe poświęcenie. Tajemnica.
Nadchodzi wiosna. Sam jest człowiekiem, ale tym razem to z Grace zaczyna się dziać coś dziwnego. W dodatku rodzice próbują ją rozdzielić z Samem – skupieni jak zwykle tylko na sobie, nie zwracają uwagi na to, jak bardzo ranią córkę. Isabel po śmierci brata zaprzyjaźnia się z Grace. Po długiej zimie w domu Sama pojawia się nowy wilk, Cole – niepokojący gość, który odmienia życie każdego z nich.

„Nie wiedziałam, że istnieje tyle różnych sposobów na to, żeby powiedzieć żegnaj….”.

Tom III ukaże się na wiosnę 2012.

Dni stają się coraz dłuższe…
Promienie wiosennego słońca ocieplają nasze twarze…
Lekki wiaterek mierzwi nam włosy…
Z dnia na dzień temperatura wzrasta…
Wilki powoli wychodzą z lasu…
Czekamy…
Z zapartym tchem wpatrujemy się w drzewa broniące nam dostępu do sfory…
Nie wiemy, kto do nas powróci by przeżyć lato jako człowiek…
A kto na zawsze zostanie zaklęty w ciele wilka…

sobota, 19 listopada 2011

Książkowy tydzień...

Dziś krótko. Przedstawiam przed wami moje zdobycze z ostatnich kilku dni:

Od góry:

1) "Niepokój" Maggie Stiefvater - egzemplarz recenzencki od wydawnictwa Wilga, wróciłam w poniedziałek i czekała mnie taka wspaniała niespodzianka:)
2) "Wśród ukrytych. Wśród oszustów" Margaret Peterson Haddix - egzemplarz recenzencki od wydawnictwa Jaguar, z przyjemnością czytam książki od Jaguara
3) "Wrota" John Connolly - zapowiada się ciekawie - egzemplarz recenzencki od wydawnictwa Niebieska studia,
4) "Straż" Marianne Curley - egzemplarz recenzencki od wydawnictwa Jaguar
5) "Otchłań. W potrzasku" Alexander Gordon Smith- z wymiany, naprawdę wciąga
6) "PLL. Kłamczuchy" Sara Shepard - wygrana w konkursie
7) "PLL. Bez skazy" Sara Shepard - oba tomy wygrałam we wrześniowym konkursie, aby do mnie dotarły musiało upłynąć kilka tygodni. Będąc przy stanowisku wydawnictwa skorzystałam z okazji i przedstawiłam swój "problem" pracownikom, jak widać zadziałało, bo książki po prawie 2 miesiącach cudem do mnie dotarły;)



A teraz zabieram się do pisania recenzji "Niepokoju" - ta książka po prostu mnie zachwyciła:) Trzyma poziom pierwszego tomu i ani przez chwile mnie nie nudziła. Więcej jutro:)

Pozdrawiam:)

niedziela, 13 listopada 2011

Be careful who you love...

Wydawnictwo: Wilga
Ilość stron: 440
Data wydania: maj 2011
Cena: 39,99 zł
Opis wydawcy: Współczesna opowieść o wilkołakach? Tak!
Historia z Mercy Falls zaczyna się w momencie, gdy jeden ze szkolnych kolegów Grace, zostaje zagryziony przez wilki. Jak głosi plotka, jego ciało w tajemniczych okolicznościach znika z kostnicy. Tymczasem Grace, sama jako dziecko pogryziona i cudem uratowana przed sforą, od lat widuje pod swoim domem wilka o pięknych złotych oczach... Przy każdym rozdziale podana jest temperatura otoczenia. To ona ma decydujący wpływ na postać człowieka-wilka, którego chłód zmienia w zwierzę.

Granica między dobrem a złem nie jest tożsama z granicą między człowiekiem a wilkiem. Opowieść o wilkołakach to klucz do sedna tego, co najważniejsze dla młodych ludzi: do miłości, przyjaźni, ale i do samotności czy nieuniknionego okrucieństwa. Można w niej odnaleźć źródła rywalizacji, zazdrości, a także wybaczania.


Zimny wiatr owiewa jego twarz..
Szelest liści zachęca do skoku pomiędzy drzewa…
Wycie wilków jest jak naglące wołanie…
Temperatura jest coraz niższa…
Jego mięśnie drżą…
Wspomnienia przestają mieć znaczenie…
Już nie jest człowiekiem…
Liczy się tylko twarda ziemia pod jego białymi jak śnieg łapami…

Mercy Falls, to spokojne miasteczko jakich wiele. Do czasu…
Nastoletni uczeń liceum, do którego uczęszcza Grace zostaje znaleziony martwy. Na jego ciele są widoczne rany szarpane, jak po ugryzieniu psa lub podobnego zwierzęcia. Rozpoczyna się polowanie na żyjące w otaczających miasteczko lasach stado wilków.
Społeczeństwo jest żądne krwi…
Grace z wiadomych tylko sobie powodów pragnie ocalić wilki, choć w przeszłości nie wszystkie jej spotkania z tymi zwierzętami skończyły się szczęśliwie.

Czy dziewczynie uda się uratować wilki przed śmiercią ze strzelb rozwścieczonego tłumu?
Co wyniknie z jej próby pomocy?
A co najważniejsze, co skrywają lasy otaczające Mercy Falls?

czwartek, 10 listopada 2011

Taki sympatyczny morderca...

Dexter. Taki sympatyczny morderca
Autor: Douglas L. Howard
Wydawnictwo: Editio
Ilość stron: 296
Data wydania: 2011-09-21
Cena: 37,00 zł


Blondynki, brunetki, rude…
Wysokie, niskie, szczupłe, grube…
Kolejna ulica, następna grupa ludzi czekających przed restauracją czy pubem…
Roześmiani, smutni… mężczyźni i kobiety…
To wciąż nie to, czego szuka…
Nagle przystaje, rozgląda się pośpiesznie…
Znalazł…
Mężczyzna ma około czterdziestu lat…
Podchodzi do niego powoli, nieśpiesznie… mają czas…




Czy zastanawialiście się kiedyś nad kwestią morderstw? Kiedy sprawcy można wybaczyć, a kiedy nie? Jaka jest granica między dobrym a złym zabójcą? Czy, w ogóle można w tym przypadku mówić o różnicy między takimi osobami?

środa, 9 listopada 2011

Listopad - zapowiedzi...

Mgliście i zimno...
Każdy kolejny listopadowy dzień będzie wyglądał podobnie.
Nie jest to zachęcający do spacerów opis.
Najchętniej wskoczyłoby się do łóżka, obtuliło mięciutkimi kocami i zasnęło.
Jedyne co mnie powstrzymuje, to książki leżące na półce...
Jeśli w domu jest wystarczająco cicho, mogę usłyszeć ich szepty zachęcające do lektury...
W książkach jest coś takiego, co nawet w najmroźniejszy dzień sprawia, że jest mi ciepło.

W tym miesiącu nie będzie doskwierał nam chłód:)
Listopadowe premiery nam na to nie pozwolą...

(Więcej o książkach w dalszej części postu)

niedziela, 6 listopada 2011

Słów kilka o Targach Książki w Krakowie || Książkowy stosik;)

Targi, targi i po targach...

Jedno wiem na pewno: W przyszłym roku z chęcią pojawię się na Targach Książki, ale już nigdy w sobotę;)
Tłum taki, że głowa boli. Ciasno, duszno i głośno - tak można opisać sobotnie TK w Krakowie. Łatwo było się zgubić i by przejść należało się mocno przepychać pomiędzy innymi odwiedzającymi. Trudno było znaleźć jakieś miejsce, by na chwilę odetchnąć, upchnąć "zdobycze" i naładować się nową energią, aby ruszyć w dalszą podróż między stoiskami wydawnictw. To prawda, że była jedna "restauracja", ale zdobyć tam miejsce przy stoliku, to prawdziwy wyczyn;P

niedziela, 30 października 2011

Top 10: ulubione okładki książek


Top 10 to akcja, przy okazji której raz w tygodniu ma blogu pojawiają się różnego rodzaju rankingi, dzięki którym czytelnicy mogą poznać bliżej blogera, jego zainteresowania i gusta. Jeżeli chcesz dołączyć do akcji - w każdy piątek wypatruj nowego tematu na dany tydzień.


Pomysłodawcą Top 10 jest Klaudyna. Każdy może przyłączyć się do zabawy, do czego zachęcam:)


Jest wiele książek, których okładki na długo zapadają mi w pamięci.
Musiałam wybrać tylko dziesięć ulubionych..
Nie było łatwo:)

Dziś bez słów...
Niech okładki do nas przemówią;)



A jakie są wasze typy?

czwartek, 27 października 2011

Już za tydzień: Targi Książki w Krakowie

Cieszę się jak głupia na myśl o Targach Książki w Krakowie:)
Dwa wyrazy na "K", które uwielbiam ponad wszystko w jednym zdaniu:) Lepiej być nie mogło.
To moje pierwsze Targi (wstyd;P), dlatego podekscytowanie sięga zenitu. Do Krakowa wybieram się w sobotę i mam zamiar spędzić większość dnia wśród książek:) Wydrukowałam mapkę hali i pozaznaczałam interesujące mnie stoiska. Taa, jestem całkowicie przygotowana. Teraz tylko odliczam dni:P

A wy, wybieracie się?

Na które Wydawnictwa polujecie najbardziej?

piątek, 21 października 2011

"Ciemniejsze niż wśród nocy krucze skrzydła..."

Wydawnictwo: Jaguar
Ilość stron: 457
Data wydania: 2011-11-09
Cena: 39,00 zł
Opis wydawcy: Uważaj, czego pragniesz... Możesz to otrzymać.
Uporządkowane życie Isobel, kapitan szkolnej drużyny czirliderek, właśnie zaczyna się walić. Pan Swanson, nauczyciel literatury, wymyślił następny ze swoich koszmarnych projektów. W parach. I kazał Isobel pracować razem z Panem-Ciemności-Varenem, niesympatycznym, wykolczykowanym gotem, z którym nikt z klasy nie zamienił nigdy bodaj jednego słowa. Może dlatego, że z kamieniami ciężko rozmawiać?

Przy bliższym poznaniu Varen okazuje się jeszcze mniej czarujący, niż się zapowiadało. Wesoły jak cmentarzysko, ciepły jak granitowa płyta, a na dodatek potwornie zgryźliwy. Ale ma to, czego rozpaczliwie potrzebuje Isobel – wiedzę na temat twórczości Edgara Allana Poego. Co więcej, jest gotów wziąć na siebie większą część zadania. Walcząc z uczuciem, że podpisuje cyrograf, Isobel przystępuje do projektu. W końcu wspólna praca nie będzie trwała wiecznie...

Albo będzie trwała, jeśli koszmar, który nosi w sobie Varen, wyrwie się na wolność. Wystarczy kilka dni, by przyjaciele odwrócili się od Isobel, kilka dni, by zmieniło się całe jej życie i kilka nieprzyjemnych słów, by najmroczniejsze marzenia zaczęły się urzeczywistniać.



„Idąc w ciemny szlak nieznany,
Od złych duchów opętany –
Z krain, kędy Bóstwo – Noc
Samowładną dzierży moc
I, w gwiaździstej lśniąc koronie,
Na swym czarnym siedzi tronie –
Świeżom wrócił w nasze światy,
Spoza Thule lodowatej –
Ze sfer – co w mgłach się promienią –
Poza czasem i przestrzenią.”*



Isobel nie wierzy własnym uszom, gdy nauczyciel angielskiego do klasowego projektu przydziela jej Varena. Wspólnie mają przygotować pracę o nieżyjącym twórcy grozy na Halloween. Jak mają pracować razem, skoro ten dziwny chłopak w pomalowanych na czarno włosach nie chce na nią nawet spojrzeć? A na dodatek w szkole krążą o nim niesamowite pogłoski. Podobno jest niebezpieczny, uprawia czary, śpi w trumnie … wszystko wskazuje na to, że jest wampirem…
Isobel nie wierzy w plotki…
To prawda, Varen jest dziwny, ale niebezpieczny…?
Raczej nie…
Poza tym, gdy poznaje chłopaka bliżej dostrzega w nim coś więcej, niż tylko czarny strój za którego fasadą się skrywa.
Nudny projekt, może jej pomóc w lepszym poznaniu tego ponurego Gota.
Nie wie jednak, że chłopak skrywa koszmarną tajemnicę.
A z pozoru proste zadanie może przemienić ich życie w niebezpieczną grę.

czwartek, 20 października 2011

:)

"Martwą ciszę wiercąc wzrokiem, nie ruszyłem się ni krokiem,
Tylko drżałem, śniąc na jawie sny, o jakich nie śnił nikt."
- Edgar Allan Poe, Kruk (przełożyła Jolanta Kozak)



Tak... Trzymam w dłoniach "Nevermore.Kruk" Kelly Creagh i uśmiecham się do siebie jak głupia:)

Uwielbiam Wydawnictwo Jaguar:)

Nie będę zanudzać was moim zachwytem, piskami, uśmiechami i innymi rzeczmi. Już zmykam czytać:)

"Demony. Wróciły. Zawsze wracały. Aby przeciągnąć go z tego świata do innego."*


*"Nevermore.Kruk" Kelley Creagh

wtorek, 18 października 2011

"Tomorrow, When The War Began..."

Wydawnictwo: Znak literanova
Ilość stron: 272
Data wydania: 2011-04-21
Cena: 31,90 zł
Opis wydawcy: Nie ma już żadnych zasad.

Mam na imię Ellie. Kilka dni temu wybraliśmy się w siedem osób na wyprawę do samego Piekła. Tak nazywa się niedostępne miejsce w górach. Wycieczka była próbą naszej przyjaźni. Niektórych z nas połączyło nawet coś więcej. Szczęśliwi wróciliśmy do domu. Ale to był powrót do piekła. Znaleźliśmy martwe zwierzęta, a nasi rodzice i wszyscy mieszkańcy miasta zniknęli.
Okazało się, że naszego świata już nie ma.
Że nie ma już żadnych zasad.
A jutro musimy stworzyć własne.

Jutro to pierwsza z siedmiu części serii.


„- Wyobraźcie sobie, że wrócimy za kilka dni i zobaczymy, że wybuchła wojna nuklearna. Nikt oprócz nas nie ocalał – ciągnęła Corrie.”*

Ellie, Corrie, Homer, Kevin, Fi, Lee, Robyn są nastolatkami, którzy wybrali się na wyprawę do Piekła – doliny gdzie według legend żył morderca wiele lat wcześniej wygnany przez innych osadników w góry. To nie była łatwa wycieczka, przyjaciele musieli uważać na urwiska, zdradliwe skały i szlak ginący w zaroślach, jednak ich trud nie poszedł na marne, odnaleźli przepiękne miejsce i spędzili w nim niezapomniane chwile. Jak się później okazało, były to ich najbardziej beztroskie dni w ostatnim czasie.
Po powrocie do domu już nic nie było takie, jak wcześniej…
Ich dobrze znane i przewidywalne „Jutro” nabrało zupełnie innego znaczenia..
Kolejne dni, tygodnie i miesiące były dla nich zagadką…
Niewiadomym…
Czy tym młodym osobą uda się przeżyć w nowej rzeczywistości?

Czytelnicy, serii napisanej przez John’a Marsden’a, wciąż zadają sobie pytanie „ Jak potoczą się dalsze losy głównych bohaterów?”

sobota, 15 października 2011

"Miłość nigdy nie umiera..."

Wydawnictwo: Dolnośląskie
Ilość stron: 286
Data wydania: 2011-08-170
Cena: 29,90 zł
Opis wydawcy: Ever Bloom walczy, by jej przyjaciółka Haven stała się nieśmiertelna. Stara się przy tym nie narazić ich obu na ogromne niebezpieczeństwo. Jednocześnie coraz bardziej zgłębia arkana czarnej magii, by uwolnić Damena spod wpływu złych mocy. Czy zdobędzie antidotum, które pozwoli jej być razem z ukochanym? Aby złamać zaklęcie, dziewczyna ryzykuje wszystkim, co kocha – nawet swoją przyszłością u boku Damena…







Nie wszystkie zaklęcia są dobre… bywają również te złe…
Potrafią sprowadzić nieszczęście na rzucającego czar…
A odwrócone zaklęcia zawsze przynoszą zgubę…

Na własnej skórze przekonuje się o tym - Ever, bohaterka czwartego tomu cyklu „Nieśmiertelni” Alyson Noel. Jak to już z tą nastolatką bywa, jej dobre chęci przynoszą odwrotny rezultat. Przy pomocy księgi magii rzuca zaklęcie, którego rezultatów nie spodziewałaby się w swoich najgorszych snach. A wydawało się, że wszystko będzie dobrze i pięknie. Nie… dla Ever i Damena nic nie jest łatwe.
„Nic nie powstrzyma siły tego hipnotyzującego spojrzenia.
Nic nie powstrzyma moich stóp przed ruszeniem w jego kierunku.
Jego ciało przyciąga jak magnes nakierowany na moją osobę, przestrzeń między nami znika w mniej niż sekundę.
Tylko jego widzę.
Tylko jego potrzebuję.”*

Od pechowej nocy Ever nie potrafi kontrolować swoich snów, myśli i zachowania wobec Romano (złego nieśmiertelnego, którego przecież nienawidzi). Zamiast jak zawsze czuć do niego uczucie na granicy akceptacji, zaczyna go pożądać. Próbuje walczyć ze swoim nowym „ja”, ale jak to z nią bywa - wewnętrzny potwór coraz bardziej przejmuje nad jej ciałem kontrole. Zaczyna się walka z czasem i „Mrocznym płomieniem” palącym się w jej sercu, gdy tylko znajdzie się w pobliżu Romano.

Czy Ever uda się odwrócić zaklęcie?
A może pogorszy swoją mało zachęcającą sytuację jeszcze bardziej?
I co najważniejsze, kiedy wreszcie zdobędzie antidotum dla Damena abyśmy, my czytelnicy, mogli odetchnąć z ulgą i cieszyć się szczęśliwym zakończeniem?

piątek, 14 października 2011

"Czas ludzi się skończył." - Archos*

Wydawnictwo: Znak literanova
Ilość stron: 408
Data wydania: 2011-09-22
Cena: 39,90 zł

Opis wydawcy: Są wszędzie - w twoim domu, pracy, samochodzie... I wkrótce cię dopadną.

Nagle przestają działać wszystkie telefony i Internet. Z nieba spadają samoloty, a pozbawione kierowców samochody rozpoczynają polowania na ludzi. Coś przejmuje kontrolę nad komputerami, maszynami, elektrowniami i obroną wojskową.
Co się stanie, gdy cała technologia zwróci się przeciwko nam?
Czy istnieje sposób, by pokonać wroga, którego sami stworzyliśmy?

Wizja przyszłości bardziej realna niż ta, którą znamy z filmów Matrix i Terminator.



Nad ulicami miast unosi się pył…
Nie ma już naszych domów…
Tylko gruzy majaczą w oddali jak bohaterskie kikuty po bitwie…
Nieszczęście przybyło za szybko…
Nagle, bez ostrzeżenia nasze urządzenia stanęły przeciwko nam…
Zabiły miliony ludzi…
Aby nas ocalić – tak twierdzą…
Zapomnieli o jednym: Stworzono nas byśmy żyli i cokolwiek się stanie nie poddamy się.
Ta walka wciąż trwa…


„Robokalipsa” Daniela H. Wilsona jest niesamowita. Autor oprócz pisania książek zajmuje się robotyką, nic dziwnego iż jego powieść przedstawia te urządzenia tak logicznie i spójnie. Pan Wilson po prostu dobrze wie o czym pisze. A to ważne, jeśli ktoś chce stworzyć ciekawe i zajmujące dzieło.

Już sam tytuł zdradza nam informację o czym jest historia zawarta na stronach tej powieści. „Robokalipsa – to takie oczywiste, roboty, walka, wizja przyszłego świata, nic zaskakującego” – myślałam spoglądając na błyszczący czerwony tytuł znajdujący się na okładce. Gdy mknęłam przez kolejne strony książki wciąż czułam spojrzenie martwych czerwonych oczu białego robota.
Myliłam się, to że coś jest oczywiste, nie znaczy iż nie przeraża i nie wzbudza uczuć. „Robokalipsa” to książka, której nie można ominąć. Stephen King miał rację „nie sposób się od niej oderwać”. Jeszcze długo historia opowiedziana przez Cormac’a Wallace’a będzie zaprzątała moje myśli. To wizja przyszłości, o której się nie zapomina.