Wydawnictwo: Akapit Press
Ilość stron: 320
Data wydania: 10.11.2011
Cena: 33,00 zł
Opis wydawcy: Violet Willoughby nie wierzy w duchy. Za to duchy nie przestają jej prześladować. Po latach spędzonych na asystowaniu matce w jej karierze fałszywego medium, Violet sceptycznie podchodzi do wszelkich zjawisk paranormalnych. Ale teraz, kiedy nawiedza ją niezwykle uparty duch dziewczyny, która zginęła okrutną śmiercią, Violet nie może dłużej ignorować swoich wyjątkowych zdolności. Musi zrozumieć, co duch chce jej przekazać, i to szybko, bo morderca wciąż znajduje się na wolności. Nie może jednak zdradzić swojego talentu – bo to zrujnuje jej szansę na wydostanie się spod władzy matki. Pomóc jej może tylko Colin, przyjaciel z dzieciństwa, którego pokochała. Tylko on rozumie prawdziwą Violet, ale wspierając ją, ryzykuje, że nigdy nie będą razem. Czy Violet znajdzie sposób, by pomóc duchowi i nie zaprzepaścić swojej szansy na wolną od kłamstwa przyszłość?
Szron powoli zaznacza niewyraźne wzory na szybie…
Na skórze czujesz delikatny jak mgiełka dotyk niewidzialnych palców…
Słyszysz niewyraźny szept, który wzmaga się z coraz szybszymi uderzeniami twego serca…
Przed tobą majaczy postać młodej kobiety…
W jej włosy zaplątane są kwiaty lilii…
Z białej sukni spływa woda, wsiąkając w dywan…
Spogląda na ciebie błagalnym wzrokiem…
Nie wiesz co się dzieje…
Oszalałaś?
A może to tylko zły sen?
Szesnastoletnia Violet Willoughby nie ma łatwego życia… Jest córką kobiety, która dla sławy zrobi wszystko, a jak wiadomo w XIX-wiecznej Anglii, by liczyć się wśród arystokracji należało mieć pieniądze lub być „bardzo interesującym”. Wdowa Willoughby – jak każe na siebie mówić, wie o tym doskonale, dlatego nic dziwnego, że jest jednym z najbardziej znanych mediów…
Co z tego, że nie wierzy w duchy?
To taki drobny szczegół, który nie przeszkodzi jej czerpać korzyści, jakie płyną od prób skontaktowania się ze zmarłymi przez zbolałych arystokratów…
Można powiedzieć, że jej interes rozwija się znakomicie, a głos o jej zdolnościach szerzy się wśród bogatych…
Violet z niechęcią bierze udział podczas seansów matki i wraz z Colin’em- przyjacielem z dzieciństwa, zapewnia „duchowe” wrażenia uczestnikom seansów spirytystycznych…
Wszystko idzie po myśli Pani Willoughby do czasu, aż jej córka zaczyna widzieć duchy…
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Akapit Press. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Akapit Press. Pokaż wszystkie posty
środa, 7 grudnia 2011
środa, 28 września 2011
Jesień 2011 - zapowiedzi... cz. 3
Tej jesieni, jak liście z drzew na półki w księgarniach całego kraju spadnie wiele ciekawych nowości. Przedstawiam kolejną porcję interesujących premier:
Prawie dobra wróżka Janette Rallison
Wydawnictwo: Akapit Press
Premiera: 07.10.2011
Strona autorki
Opis wydawcy: Prawie dobra wróżka to z poczuciem humoru opowiedziana historia siedemnastoletniej Tansy, która po niechcianej przeprowadzce z Nowego Jorku do krainy kaktusów pewnego dnia spostrzegła w swoim pokoju krasnoludka, jegomościa dosyć staroświeckiego. Niebawem zjawiła się też i dobra wróżka Tansy (naprawdę to „wystarczająca wróżka” — jak wtrącił siedzący na łóżku krasnoludek). Tę wróżkę zna już Czytelnik z książki Taka sobie wróżka, i pewnie już się domyśla, że odtąd Tansy będzie miała mnóstwo kłopotów i spotkają ją przygody, jakich nie zaznał nikt, kto nie miał do czynienia z krasnoludkiem, zgrywającym się regularnie w pokera, i prawie dobrą wróżką. Tansy znajdzie się niespodzianie w baśni, w dwunastowiecznej Anglii – wtedy zrozumie wiele ważnych rzeczy i pokocha ciemnookiego chłopca.
Zapach spalonych kwiatów Melissa de la Cruz
Wydawnictwo: Znak literanova
Premiera: 17.10.2011
Strona autorki
Opis wydawcy: Trzy kobiety, dwóch mężczyzn i jedna tajemnica.
Freya wiedziała, że igra z ogniem, a mimo to nie potrafiła się powstrzymać. W powietrzu od niewyobrażalnego napięcia czuć było zapach spalonych kwiatów. Czuła, że jakaś nieopisana siła pcha ją w ramiona mężczyzny. Sęk w tym, że zupełnie nie tego, co trzeba - brata własnego narzeczonego. W miejscu zupełnie nie tym, co trzeba - na własnym przyjęciu zaręczynowym. Czuła pod skórą, że zbliżają się kłopoty.
Nie ona jedna...
Joanna od kilku dni przeczuwała, że coś niedobrego dzieje się w miasteczku. Kiedy zobaczyła martwe ptaki na plaży, wiedziała już, że to nie przypadek. Znała te oznaki.
Do tego wszystkiego Ingrid, na pozór najspokojniejszą z kobiet z rodu Beauchamp, zaczęły dręczyć niepokojące koszmary...
Prawie dobra wróżka Janette Rallison
Wydawnictwo: Akapit Press
Premiera: 07.10.2011
Strona autorki
Opis wydawcy: Prawie dobra wróżka to z poczuciem humoru opowiedziana historia siedemnastoletniej Tansy, która po niechcianej przeprowadzce z Nowego Jorku do krainy kaktusów pewnego dnia spostrzegła w swoim pokoju krasnoludka, jegomościa dosyć staroświeckiego. Niebawem zjawiła się też i dobra wróżka Tansy (naprawdę to „wystarczająca wróżka” — jak wtrącił siedzący na łóżku krasnoludek). Tę wróżkę zna już Czytelnik z książki Taka sobie wróżka, i pewnie już się domyśla, że odtąd Tansy będzie miała mnóstwo kłopotów i spotkają ją przygody, jakich nie zaznał nikt, kto nie miał do czynienia z krasnoludkiem, zgrywającym się regularnie w pokera, i prawie dobrą wróżką. Tansy znajdzie się niespodzianie w baśni, w dwunastowiecznej Anglii – wtedy zrozumie wiele ważnych rzeczy i pokocha ciemnookiego chłopca.
Zapach spalonych kwiatów Melissa de la Cruz
Wydawnictwo: Znak literanova
Premiera: 17.10.2011
Strona autorki
Opis wydawcy: Trzy kobiety, dwóch mężczyzn i jedna tajemnica.
Freya wiedziała, że igra z ogniem, a mimo to nie potrafiła się powstrzymać. W powietrzu od niewyobrażalnego napięcia czuć było zapach spalonych kwiatów. Czuła, że jakaś nieopisana siła pcha ją w ramiona mężczyzny. Sęk w tym, że zupełnie nie tego, co trzeba - brata własnego narzeczonego. W miejscu zupełnie nie tym, co trzeba - na własnym przyjęciu zaręczynowym. Czuła pod skórą, że zbliżają się kłopoty.
Nie ona jedna...
Joanna od kilku dni przeczuwała, że coś niedobrego dzieje się w miasteczku. Kiedy zobaczyła martwe ptaki na plaży, wiedziała już, że to nie przypadek. Znała te oznaki.
Do tego wszystkiego Ingrid, na pozór najspokojniejszą z kobiet z rodu Beauchamp, zaczęły dręczyć niepokojące koszmary...
Subskrybuj:
Posty (Atom)


