piątek, 8 listopada 2013

Okrutne lato...

Wydawnictwo: Dolnośląskie
Ilość stron: 223
Data wydania: 17.07.2012 r.
Cena: 29,90 zł


Opis wydawcy: 


Powieść Alyson Noël to lektura na gorące wakacyjne dni. Colby wreszcie zaczęła wspinać się po licealnej drabinie społecznej – zaprzyjaźnia się z Amandą, najbardziej popularną dziewczyną w szkole, i nawiązuje bardzo bliską znajomość z przystojnym Levim. Wtedy spotyka ją cios: rodzice rozwodzą się. Aby odsunąć córkę od tych wydarzeń, wysyłają ją do Grecji w odwiedziny do zwariowanej ciotki… 







„A kiedy spojrzałam mu w oczy, wiedziałam, po prostu wiedziałam, że zaraz mnie pocałuje. Już-już zamykałam oczy i pochylałam się w jego stronę, gdy się uśmiechnął, wymamrotał po grecku coś, czego nie miałam nawet szansy zrozumieć, odpalił motor i odjechał”*

„Greckie wakacje” już jakiś czas temu przykuły moją uwagę. Grafika przedstawiająca dziewczynę w letnim stroju sprawiła, że sama coraz chętniej oddawałam się marzeniom o wakacjach (lato, wróć!). Niestety wypad na słoneczną wyspę nie jest w moim zasięgu, dlatego postanowiłam przenieść się tam chociaż na chwilę za sprawą literatury.
Alyson Noel większość czytelników zna za sprawą poczytnej serii „Nieśmiertelni” (recenzja jednej z części -> tu), starsze czytelniczki mogą autorkę kojarzyć z powieści „W siódmym niebie”.
Grecka przygoda Colbie Cavendish, to zdecydowanie powieść skierowana do nastoletnich czytelniczek. Mamy tu historię jakich wiele z serii romantyczne/obyczajowe. Nieszczęśliwa, której życie obraca się o 180 stopni główna bohaterka poznaje młodzieńca. Po drodze kilka zakrętów, źle podjętych decyzji, smutnych i zachwycających wydarzeń oraz…

Nie zdradzę nic więcej;)
Do tego standardowego szablonu autorka wprowadza malowniczą acz zakurzoną wyspę, oraz burzliwy rozwód rodziców Colbie. To właśnie rozpad ich małżeństwa sprawia iż główna bohaterka musi zrezygnować ze swoich fantastycznych planów i udać się na wyspę, o której nikt z jej znajomych wcześniej nie słyszał. Musi porzucić swoje marzenia o  byciu popularną i posiadaniu żywego odzwierciedlenia Ken’a  na rzecz „szalonej” ciotki i jej greckiego domku. Tragedia!
Nie jedna siedemnastolatka  byłaby taką sytuacją załamana, nikogo nie zdziwi iż Colbie w odpowiedzi na to nieszczęście zachowuje się niczym dziecko, któremu zabrano zabawkę.
Bohaterka na początku mnie irytowała, ta jej paplanina w pamiętniku, jęczenie „jaki to los jest niesprawiedliwy” nie wpłynęło na jej pozytywny odbiór. Z każdą przewracaną stroną było jednak lepiej. Polubiłam za to ciocię bohaterki – bardzo interesująca postać, która próbowała pomóc dziewczynie nie narzucając swoich racji.

 
Historia jakich wiele, wyróżnia się jednak na tle innych swoją konstrukcją narracji. Mamy tu do czynienia z narracją głównej bohaterki poprzez wgląd do jej pamiętnika (poznajemy uczucia Colbie) oraz poprzez prowadzonego przez nią bloga.

„Greckie wakacje” jest typową młodzieżówką. Nie jest to pozycja wybitna, a raczej książeczka na plażę lub do wakacyjnej walizki. Narracja jest wartka dzięki czemu książkę czyta się bardzo szybko, a wydarzenia są na tyle ciekawie przedstawione iż nie ma się wrażenia zmarnowanego czasu. Polecam na wakacyjne wyjazdy, lub na zimowe wieczory – idealna do przywołania na powrót lata.
Ta lektura sprawi, że będziecie często się uśmiechać i marzyć o podobnej wakacyjnej przygodzie, a może nawet niektórzy z was zatęsknią do bycia nastolatkiem. Kto wie;)





Ocena 4+/6



* „Greckie wakacje” Alyson Noel

4 komentarze:

  1. Czytałam i naprawdę miło ją wspominam!:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubię od czasu do czasu sięgnąć po coś lekkiego i ta książka właśnie taka mi się wydaje, więc na pewno wkrótce ją przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytałam "W siódmym niebie" od tej autorki i może na taką lekturę bym się skusiła, jeśli natrafi się okazja ją przeczytać ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubię Noel Nieśmiertelnych, lecz na tę się raczej nie skuszę.

    OdpowiedzUsuń