W tramwaju/autobusie/łóżku/pracy moim nieodłącznym towarzyszem jest książka. Nadrabiam czytanie w każdej wolnej chwili. Mam wrażenie, że ostatnio więcej czasu spędzam z postaciami fikcyjnymi niż w realnym życiu. Przede mną znajduje się ogromny stos książek - pewnie jego przeczytanie zajmie miliony sekund. To nic, mam czas. Jedyne czym się martwię, to niepohamowana chęć przygarnięcia kolejnej i jeszcze następnej i następnej książki. Dlatego ustaliłam szlaban na nowości – zero księgarń, zero czytania zapowiedzi, nada. Najpierw wyszperam książki z zakamarków pokoju (mam je nawet w szafie na ubrania), a dopiero później będę mogła udać się na łowy.
Oczywiście niedługo pochwalę się Wam moim ogromnym stosiszczem, a co!
Dziś natomiast przedstawiam krótki opis i opinie o trzech książkach, które w ostatnim czasie przeczytałam.
Niestety nie mam czasu na pisanie długich recenzji, w ostatnich dniach wolę oddawać się czytaniu niż pisaniu.
Trochę również odeszłam od książek z wątkiem paranormalnym, ale znając siebie nie na długo.
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Ilość stron: 344
Data wydania: 09.2010 r.
Cena: 34,90 zł
Opis wydawcy: Jazda na rowerze to jedna z rzeczy, które ominęły Auden. Podobnie jak szalone imprezy, randki czy przyjacielskie plotki
. Wymagający rodzice oczekiwali, że nie będzie się zajmować takimi błahostkami. W ostatnie wakacje przed rozpoczęciem studiów dziewczynę zaczyna prześladować poczucie, że może ma czego żałować...Spontanicznie wyjeżdża do nadmorskiej miejscowości, aby spędzić trochę czasu z ojcem i jego nową rodziną. Tam poznaje intrygującego samotnika Eliego, cierpiącego jak ona na bezsenność. Czy długie letnie noce wystarczą, by nadrobić stracony czas?




